Skoncentruj się na...

Parabeny w kosmetykach - czy faktycznie są szkodliwe?

v_header_focuson_11520.jpg

Parabeny to substancje, które znajdziemy w większości stosowanych przez nas kosmetyków do pielęgnacji czy makijażu. Niestety od wielu lat nie cieszą się one dobrą sławą. Czy jednak słusznie? Podpowiadamy, jakie funkcje pełnią parabeny w kosmetykach i czy mamy się czego obawiać!

Parabeny w kosmetykach - czym są?

Większość z nas trzyma kremy w ciepłej i wilgotnej łazience, zabiera balsamy do opalania ze sobą na plażę i stosuje żele pod prysznic, peelingi czy inne preparaty pielęgnacyjne przez kilka miesięcy po pierwszym otwarciu. Abyśmy mogli stosować nasze kosmetyki przez dłuższy czas bez konieczności trzymania ich w lodówce, muszą one zawierać odpowiednie środki konserwujące, do których zaliczamy parabeny.

Wiele produktów kosmetycznych straciłoby swoją przydatność do użycia już po kilku dniach od otwarcia, gdyby nie konserwanty. Spowodowane jest to przede wszystkim działaniem mikroorganizmów (bakterii i pleśni), które bardzo szybko namnażają się w kosmetykach poprzez kontakt z naszą skórą - bakterie znajdujące się na naszej skórze przedostają się do słoiczka z kremem m. in. przez nasze dłonie. W ten sposób produkty bardzo szybko stają się zanieczyszczone, tracą swoje skuteczne działanie i mogą stanowić źródło wielu nieprzyjemnych chorób. Zawartość parabenów w kosmetykach zapobiega tym wszystkim problemom poprzez zabijanie szkodliwych dla nas bakterii i pleśni.

Parabeny w kosmetykach - lista

Parabeny to najczęściej stosowane konserwanty w kosmetykach do pielęgnacji twarzy, ciała czy włosów. Szacuje się, że nawet 90% spośród wszystkich dostępnych produktów na rynku kosmetycznym zawiera konserwanty właśnie z grupy parabenów. Z chemicznego punktu widzenia parabeny to estry kwasu parahydroksybenzoesowego, wśród których królują przede wszystkim:

* metylparaben (Methylparaben),
* propylparaben (Propylparaben),
* etylparaben (Ethylparaben),
* izobutylparaben (Isobutylparaben),
* benzylparaben (Benzylparaben),
* butylparaben (Butylparaben)

oraz

* Hexamidine-Diisethionate,
* Phenol,
* Phenyl Mercuric Acetale,
* Phenyl Mercuric Bogate,
* Benzetonium Chloride.

Różnice pomiędzy poszczególnymi rodzajami parabenów polegają na ich zdolnościach do rozpuszczania oraz właściwościach grzybo- i bakteriobójczych. Choć parabeny są powszechnie stosowane nie tylko przy produkcji kosmetyków, ale też leków czy żywności, podchodzimy do nich z pewną dozą niepewności i ostrożności. Czy jednak słusznie mamy się czego obawiać? Czy parabeny mogą okazać się szkodliwe dla naszego zdrowia?

Z jednej strony coraz częściej słyszymy o skutkach ubocznych stosowania kosmetyków z parabenami (choroby nowotworowe, alergie skórne), z drugiej zaś parabeny należą do grupy najlepiej przebadanych konserwantów (badania przeprowadzane przez europejskie i światowe instytucje: Cosmetic Ingredient Review (CIR), Komisję Europejską i jej komitety doradcze), w związku z czym nie powinniśmy się ich obawiać. Niestety, prawda jest jednak taka, że parabeny spotykają się z coraz większą krytyką, a lista skutków ubocznych, które mogą one wywoływać, staje się coraz dłuższa.

Parabeny w kremach i kosmetykach do ciała: nazwy i skutki uboczne

Parabeny możemy znaleźć praktycznie we wszystkich kosmetykach przeznaczonych do codziennej pielęgnacji skóry twarzy czy ciała: kremach nawilżających, balsamach, płynach oczyszczających, żelach pod prysznic czy mleczkach do demakijażu. Wiele przeprowadzonych badań wskazuje jednoznacznie na to, że substancje te nie pozostają bez wpływu na nasze zdrowie czy kondycję skóry.

Największy niepokój wzbudzają doniesienia jakoby parabeny miały zdolność gromadzenia się w skórze i przenikania do krwi - w szczególności w okolicy klatki piersiowej, szyi, pachwin czy narządów płciowych. Chodzi tu przede wszystkim o badania potwierdzające rakotwórczy wpływ parabenów zawartych m. in. w dezodorantach, które mogą powodować nowotwór piersi u kobiet. Parabeny podejrzewane są również o działanie estrogenne (parabeny pod względem chemicznym zbliżone są do estrogenów), przez co mogą prowadzić do zaburzeń w pracy gospodarki hormonalnej, a nawet przyspieszać proces dojrzewania u nastolatków.

Wiele badań potwierdza też, że parabeny mogą uwrażliwiać skórę na działanie czynników zewnętrznych - głównie słońca, które w połączeniu ze szkodliwymi substancjami chemicznymi może odpowiadać za podrażnienia, zaczerwienienia czy świąd skóry. Z tego względu stosowania kosmetyków z parabenami powinny unikać osoby, które na co dzień mają do czynienia z wrażliwą i skłonną do podrażnień skórą.

Preparaty pielęgnacyjne bogate w parabeny nie są też odpowiednie dla kobiet w ciąży (parabeny mogą wpływać szkodliwie na rozwój zarodka i płodu) oraz w okresie laktacji, bowiem w ten sposób bardzo łatwo mogą przedostać się do organizmu malucha. Tego typu kosmetyków nie powinniśmy też aplikować na ciało dzieci i niemowląt do lat 3, bowiem ich wyjątkowo cienka i delikatna skóra chłonie wszelkie szkodliwe substancje niczym gąbka.

Parabeny w szamponach: nazwy i skutki uboczne

Parabeny znajdziemy niestety nie tylko w kremach, balsamach czy płynach do kąpieli, ale też w różnorodnych produktach do włosów (szampony, odżywki, maski), które mogą mieć bardzo zły wpływ na nasze kosmyki oraz kondycję skóry głowy. Konserwanty w postaci parabenów podejrzewa się m. in. o to, że mogą wywoływać na skórze głowy problem zaczerwienienia, świądu, wysypki czy podrażnienia, a dodatkowo zwiększać skłonności włosów do wypadania.

Drażniące działanie parabenów to jednak nie wszystko - substancje te działają bardzo niekorzystnie na strukturę włosów, czyniąc je suchymi, matowymi i po prostu zniszczonymi. Parabeny bardzo silnie oddziałują na włosy - niszczą ich zewnętrzną warstwę ochronną i sprawiają, że są one bardziej podatne na uszkodzenia. Regularne stosowanie kosmetyków z dodatkiem parabenów może je nie tylko osłabić i zwiększyć ich tendencje do wypadania, ale też całkowicie pozbawić blasku i witalności. Warto zaznaczyć, że przy dłuższym stosowaniu tego typu preparatów, możemy mieć bardzo duży problem z przywróceniem włosom ich właściwej kondycji. Szampony drogeryjne oraz pozostałe kosmetyki do włosów bardzo często zawierają też inne szkodliwe substancje (np. detergenty), które mogą dodatkowo niekorzystnie wpływać na stan włosów i skóry głowy. W ich składzie równie często możemy spotkać pewne dodatki chemiczne, których celem jest zrównoważenie tych niekorzystnych efektów. Mowa tu przede wszystkim o silikonach, które z jednej strony nadają włosom gładkość i połysk, z drugiej powodują szereg innych problemów.

Kosmetyki bez parabenów

Choć wielu producentów kosmetyków przekonuje, że parabeny są bezpiecznymi w stosowaniu substancjami, to w odpowiedzi na coraz większe zainteresowanie konsumentów kosmetykami bez ich dodatku, w drogeriach i aptekach możemy znaleźć coraz więcej produktów oznaczonych jako “paraben free”. Co to dokładnie oznacza?

Oznacza to mniej więcej tyle, że sztuczne parabeny zostały w nich zastąpione naturalnymi ekstraktami i substancjami konserwującymi, które nie posiadają negatywnego wpływu na stan skóry, włosów czy po prostu zdrowia. Takie kosmetyki znajdziemy przede wszystkim w aptekach oraz sklepach z produktami naturalnymi, “eko” lub “bio”.

Zanim jednak zdecydujemy się na zakup konkretnego produktu do pielęgnacji, powinniśmy przede wszystkim dokładnie przeanalizować jego skład. Niejednokrotnie bowiem zdarza się, że parabeny znajdują się w kosmetykach przeznaczonych dla dzieci i niemowląt czy osób z różnorodnymi problemami skórnymi. Pamiętajmy przede wszystkim o tym, że nie wszystkie kosmetyki, które nazywane są naturalnymi, rzeczywiście nimi są. Producenci kosmetyków nierzadko wykorzystują niewiedzę konsumentów i nadużywają tej nazwy, podczas gdy w składzie wybranych preparatów jest tak naprawdę niewiele naturalnych substancji.

Do zakupu nowych kosmetyków szczególnie ostrożnie powinny podchodzić te osoby, u których parabeny mogą wyrządzić najwięcej szkody - to znaczy osoby ze skórą nadwrażliwą, podrażnioną, naczyniową czy atopową. Powinniśmy też jak najbardziej chronić przed nimi nasze dzieci, które negatywny wpływ tych substancji mogą odczuć na własnej skórze nawet dopiero za kilka lat.

Naturalne kosmetyki “bio” bez parabenów - dla każdego?

Choć wydaje się, że kosmetyki, których skład został oparty na naturalnych substancjach, posiadają same zalety i są odpowiednie dla każdego, to prawda jest taka, że w kilku przypadkach mogą one się nie sprawdzić.

Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że naturalne substancje również mogą nas w pewnym stopniu uczulać - przykładem naturalnej rośliny, będącej alergenem jest np. rumianek. Reakcję alergiczną na skórze mogą też wywołać mieszaniny olejków eterycznych, które kosmetykach pełnią właśnie rolę naturalnych konserwantów. Kosmetyki na bazie olejków eterycznych nie powinny być stosowane przede wszystkim w okolicy oczu, bowiem w tym miejscu skóra posiada największe skłonności do podrażnień, zaczerwienień i reakcji alergicznych.

Wybór kosmetyków “paraben free” to jednak sprawa bardzo indywidualna, bowiem ciężko jest znaleźć substancję, nawet tę najbardziej naturalną, która w pełni by odpowiadała każdemu. Duże znaczenie mają tu przede wszystkim indywidualne parametry i właściwości naszej skóry - zdarza się przecież tak, że podrażnić może nas delikatny kosmetyk przeznaczony specjalnie dla alergików. Dlatego jeśli mamy do czynienia z reaktywnością powinniśmy dokładnie studiować skład każdego kupowanego przez nas kosmetyku.

Dla osób ze skórą atopową czy wrażliwą najlepszym rozwiązaniem będą jednak przetestowane klinicznie kosmeceutyki (dermokosmetyki z apteki), które są pozbawione wszelkich substancji zapachowych i barwników (nawet tych naturalnych) - zmniejszają one ryzyko wystąpienia reakcji alergicznej do minimum. Hipoalergiczne kosmetyki pozbawione parabenów i innych konserwantów, barwników oraz zapachów to również najlepszy i najbezpieczniejszy sposób na pielęgnację szorstkiej skóry dzieci i niemowląt.

Wybierając odpowiedni dla siebie kosmetyk, zwróćmy uwagę na to, czy posiada on dozownik zamiast tradycyjnego opakowania. Zmniejszy to dostęp powietrza oraz szkodliwych mikroorganizmów do wnętrza preparatu.

Wady ekologicznych kosmetyków

Kosmetyki ekologiczne i naturalne nie są jednak pozbawione wszelkich wad. Decydując się na ich stosowanie, musimy liczyć się z pewnymi niedogodnościami.

Krótszy termin ważności - brak stosowania jakichkolwiek substancji konserwujących w kosmetykach, powodowałoby, że ich trwałość mikrobiologiczna nie przewyższałaby trwałości pewnych produktów spożywczych, np. soków czy jogurtów, to znaczy maksymalnie kilka dni. Dlatego nawet jeśli w składzie naturalnych kosmetyków nie ma parabenów, na pewno znajdują się w nich inne substancje konserwujące niezbędne do zachowania ich czystości mikrobiologicznej. Zazwyczaj jednak ich przydatność do stosowania jest znacznie krótsza niż w przypadku tradycyjnych kosmetyków.

Konieczność przechowywania kosmetyków w lodówce - nie wszystkie produkty o ekologicznym i naturalnym składzie muszą być trzymane w lodówce, jednak w większości przypadków zaleca się ich przechowywanie w odpowiedniej temperaturze, by były w stanie dłużej zachować swoje właściwości.

Wyższa cena - kosmetyki, które nie zawierają parabenów zazwyczaj odznaczają się nieco wyższą ceną niż produkty, które znajdziemy na półkach w drogerii. Jeszcze do niedawna produkty typu “bio” i “eko” były również trudno dostępne, ale współcześnie możemy je znaleźć w coraz większej ilości sklepów.

Niższa skuteczność w walce z procesem starzenia się skóry - kosmetyki o naturalnym i ekologicznym składzie to produkty odpowiednie przede wszystkim do nawilżania czy oczyszczania skóry wrażliwej. Dużo gorzej jednak sprawdzają się w przypadku regeneracji czy zapobieganiu procesowi starzenia. W tym przypadku dużo lepiej radzą sobie silniej działające kosmetyki syntetyczne. Pamiętajmy też o tym, że w biokosmetykach nie znajdziemy chemicznych filtrów przeciwsłonecznych, lecz filtry mineralne, które nie chronią skóry tak skutecznie przed szkodliwym wpływem UV na skórę.

  • Facebook

Wybrane dla Ciebie

Zobacz wszystkie artykuły