Historie

„Już nie będę oszczędzać na ochronie skóry!"

Resources\Visuels\V4\Headers\Articles\INT\v_header_testimonies_default.jpg

Z powodu jasnej karnacji Katatrzyna jest szczególnie podatna na oparzenia słoneczne. Aby ich uniknąć i nauczyć się skuteczniej chronić skórę, postanowiła skonsultować się z dermatologiem. Od tego czasu może korzystać z dobrodziejstw słońca bez narażania się na niebezpieczeństwo. Oto jej historia.

Kontekst

Katarzyno, jak to się stało, że pojawiły się u ciebie oparzenia słoneczne?

Ubiegłoroczne wakacje spędziłam nad morzem. Ponieważ chciałam się opalić, od początku wystawiałam się na słońce i, niestety, nie byłam zbyt ostrożna. Co prawda stosowałam na skórę olejek monoi, ale wylegiwałam się na słońcu przez cały dzień... Skończyło się to tym, że nabawiłam się bardzo bolesnego i poważne gooparzenia słonecznego!

Objawy

Jakie to było uczucie?

Moja skóra piekła i zaczęła się łuszczyć. Musiałam każdej nocy stosować krem regeneracyjny i nosić koszulkę na plaży nawet podczas pływania. Minęło kilka dni, zanim zaczerwienienie nieco zbladło. Przysięgłam sobie, że nigdy więcej nie popełnię takich błędów! Dlatego w tym roku przed wyjazdem na wakacje zaplanowałam wizytę u dermatologa.

Rozwiązanie

Co polecił lekarz?

Zalecił mi stosowanie ochrony przeciwsłonecznej SPF 50 oraz ograniczenie przebywania na słońcu między dwunastą a czwartą po południu. Dał mi też mnóstwo dodatkowych rad. Dzięki tym drobnym wskazówkom udało mi się tego lata pięknie opalić i nie ulec poparzeniu! Teraz już nigdy nie będę oszczędzać na ochronie skóry. Noszę nawet kapelusz plażowy!

  • Facebook
  • Pin

Wybrane dla Ciebie

Zobacz wszystkie artykuły