Emilia M 30-39 lat | 1 Liczba opinii

LIPIKAR LAIT

“ Intensywnie nawilżający! ”

Pierwszą rzeczą, na którą zwracam uwagę w kosmetykach jest ich skład - i ku mojemu zdziwieniu w Lipikar Lait na samym początku jest uwielbiane przeze mnie masło Shea. Super, że producent swój produkt oparł właśnie na naturalnym składniku. Pompka w opakowaniu - idealna - pozwala dozować odpowiednią ilość balsamu. Nic nie pryska, nie rozlewa się, nie trzeba ściskać tubki, ani martwić, że z przewróconej butelki może coś wyciec. A sam balsam? Ma aksamitną, bogatą konsystencję. Świetnie rozprowadza się na skórze, szybko się wchłania, pozostawia skórę miękką i przyjemną w dotyku, ale nie tłustą i lepiącą! Ciało jest świetnie nawilżone i odżywione. Emulsja pięknie łagodzi wszystkie zaczerwienienia i niweluje uczucie suchości. I jest bezzapachowa! To wielki plus. Idealnie sprawdzi się nie tylko w pielęgnacji niemowlaczków i dzieci, ale na przykład podczas ciąży, gdy moja skóra jest bardziej wymagająca, a ja wrażliwa na zapachy. Do tego ta pojemność - 400 ml - to prawie dwa razy więcej niż w naszym poprzednim balsamie. Opakowanie jest bardzo poręczne, zawiera wszelkie potrzebne informacje i ładnie prezentuje się na półce. A na koniec rada dla rodziców, których dzieci nie przepadają za balsamowaniem. My robimy wieczorem masaż i udajemy, że po ciałkach chodzą różne zwierzątka. Na pierwsze balsamowanie Lipikar Lait syn wybrał świnkę, a córka - świnkę Peppę. Było wesoło! Pomysł polecam wszystkim niecierpliwcom, a balsam - wrażliwcom ;)

Zobacz ten produktZobacz wszystkie komentarze na temat tego produktuDodaj swój komentarz