Skoncentruj się na...

Ekspert radzi, jak dbać o skórę trądzikową w obliczu nadmiernego stresu i częstego noszenia maseczek!

Skutki aktualnej sytuacji odczuwać możemy dosłownie wszyscy - i to na własnej skórze. Noszenie maseczek czy stres nie pozostają obojętne dla naszej cery. Osoby zmagające się z trądzikiem, mają teraz dużo większy problem. A Ci, którzy do tej pory trądziku nie mieli, teraz mogą zaobserwować u siebie pierwsze objawy. Co robić? Jak dbać o wrażliwą skórę twarzy?

Dr Monika Rogala odpowiedziała na wszystkie, nurtujące Was pytania.

Jaki wpływ na skórę trądzikową w kontekście obecnej sytuacji ma stres i dieta?

Stres nazywany jest “chorobą stulecia”. W badaniach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) potwierdzono jego związek z chorobami nowotworowymi, chorobami tarczycy, nadciśnieniem, cukrzycą i otyłością. Uczucie przewlekłego napięcia wiąże się także niestety z chorobami skóry. Stres, którego teraz szczególnie doświadczamy, wpływa pośrednio na skórę poprzez układ nerwowy i immunologiczny.  Połączenia te są na tyle silne, że ich skutek oddziaływania widoczny jest w objawach chorób skóry i jej nasilonych reakcji fizjologicznych. Do chorób, których początek albo zaostrzenie przebiegu ma związek z napięciem nerwowym należy trądzik. Stres wyzwala uwalnianie różnorodnych neurohormonów, do których należą prolaktyna, kortyzol i substancja P. Hormony te biorą udział w kontroli namnażania się komórek naskórka i nasilają produkcję łoju, co ma negatywny udział w patogenezie trądziku.

Czy powinno się dostosować dietę i wdrożyć inną pielęgnację w tym okresie?

Ponad dwa tysiące lat temu starożytny lekarz - Hipokrates mówił: „Niech żywność będzie Twoim lekiem, a lek Twoją żywnością.” Jego słowa nie straciły na ważności, a dieta niezmiennie pozostaje fundamentem dobrostanu człowieka i zdrowej skóry. W dobie epidemii u większości z nas dieta uległa zmianie. Jeśli, z uwagi na ograniczony dostęp do sklepów czy  restauracji częściej sięgaliśmy po żywność hiperglikemiczną, produkty mleczne, alkohol, herbatę, kawę, czekoladę i sól to możemy spodziewać się zaostrzenia zmian trądzikowych. Regularne, długoterminowe spożywanie wysokoglikemicznych posiłków, które podnoszą poziom insuliny, może wywołać hiperinsulinemię i insulinooporność oraz zwiększyć poziom podobnego do insuliny czynnika wzrostu (IGF-1) i obniżyć poziom białka wiążącego podobny do insuliny czynnik wzrostu. Skutkiem tego jest namnażanie się keratynocytów i obumieranie korneocytów (pogrubienie naskórka i zwiększenie ilości martwych komórek naskórka). Insulina i podobny do insuliny czynnik wzrostu napędzają także produkcję androgenów w tkankach jajnika i jąder oraz hamują wątrobową produkcję globuliny wiążącej hormony płciowe. Efektem są podwyższone poziomy krążących androgenów oraz wzmożona produkcja łoju. Jeśli połączymy zwiększoną produkcję sebum oraz wzmożone rogowacenie ujść przewodów wyprowadzających gruczołów łojowych utrudniające wyprowadzenie łoju na powierzchnię skóry, efekt może być jeden – pojawienie się i nasilenie zmian trądzikowych.

Czy produkty mleczne mają wpływ na trądzik?

Mleko także wpływa na trądzik poprzez zwiększenie insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1). Dowiedziono, że mleko odtłuszczone jest wzbogacone sterydami anabolicznymi i innymi czynnikami wzrostu, takimi jak prekursory testosteronu, które przyczyniają się do komedogenności mleka przez stymulację produkcji łoju i nasilone rogowacenie ujścia przewodu wyprowadzającego gruczołu łojowego. Spożycie mleka odtłuszczonego jest związane z wyższym poziomem insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1) we krwi, a co za tym idzie (jak już wspomniano) stymulowaniem syntezy androgenów i hamowaniem wątrobowej syntezy globuliny wiążącej hormony płciowe, co daje większą biodostępność hormonów płciowych. Co ciekawe, tylko odtłuszczone mleko istotnie koreluje z trądzikiem. Jest ono bardziej komedogenne, ponieważ w porównaniu z mlekiem pełnym, zawiera mniej estrogenu, o którym wiadomo, że zmniejsza trądzik. Choć coraz więcej elementów potwierdzających związek trądziku z produktami mlecznymi, do tej pory nie ma zgody co do roli poziomów tłuszczu w produktach mlecznych w fizjopatologii trądziku.

Czy spożywanie alkoholu ma wpływ na stan naszej skóry?

Incydentalne oraz nawykowe spożycie alkoholu powoduje wzrost poziomu testosteronu we krwi. Androgeny, w tym testosteron, są ważnym bodźcem wyzwalającym trądzik i występują zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. Po spożyciu alkoholu część alkoholu jest wydzielana przez pot, przez co może on działać jako składnik odżywczy dla bakterii Cutibacterium acnes. Co więcej, postawiono hipotezę, że produkt uboczny metabolizmu alkoholu - acetaldehyd - może również zaostrzać trądzik. Ponadto, alkohol może pogorszyć trądzik, wpływając na układ odpornościowy. Wiadomo, że częste i długotrwałe spożywanie alkoholu tłumi układ odpornościowy, co z kolei pozwala bakteriom na wzrost i namnażanie, prowadząc do niezrównoważonej mikroflory skóry i w konsekwencji do trądziku.

A jak jest w przypadku słodyczy? Czy na przykład spożywanie czekolady lub słonych przekąsek zaostrza trądzik?

Według przeprowadzonych badań ciemna czekolada spożywana w normalnych ilościach zaostrza trądzik u niemal wszystkich osób poddanych badaniu. Ma to prawdopodobnie związek z obecnymi w niej nasyconymi kwasami tłuszczowymi. Ostatnie badania naukowe wykazały, że spożycie słonej żywności było znacznie wyższe wśród pacjentów z trądzikiem w porównaniu do osób bez trądziku, co powoduje, że spożycie słonej żywności jest potencjalnym czynnikiem uczestniczącym w rozwoju trądziku.

Czy osoby ze skórą trądzikową powinny zrezygnować z kawy i kofeiny?

Nie ma dowodów klinicznych i naukowych, że produkty zawierające kawę lub kofeinę powodują lub zaostrzają trądzik. Odwrotnie, polifenole zielonej herbaty zmniejszają wydzielanie sebum i wykazują pewne właściwości przeciwdrobnoustrojowe czyli korzystne w przypadku trądziku.
Jak widać, nie należy popadać w marazm i narzekanie, lecz za słowami starożytnego medyka, Hipokratesa, uczynić jedzenie swoim lekarstwem.

Czy poza samymi produktami, które spożywamy nasz styl jedzenia, częstotliwość czy porcje również mają wpływ na kondycję skóry trądzikowej?

Oprócz składników odżywczych, co ciekawe, również styl jedzenia ma wpływ na pojawienie się zmian trądzikowych. Współczesny, podyktowany także sytuacją epidemiczną, styl życia, siedzący tryb pracy, spędzanie wolnego czasu (oglądanie telewizji, granie w gry komputerowe i praca przez kilka godzin przy komputerze) może powodować niekontrolowane spożywanie pokarmu, zwłaszcza wysokokalorycznego, o wysokiej glikemii i dużej zawartości tłuszczu. Związane z tym nadwaga, otyłość i rosnący wskaźnik masy ciała (BMI) mają także związek z trądzikiem.

Na co zatem powinniśmy zwracać uwagę w diecie i stylu życia, aby nie narażać naszej skóry na dodatkowe niedoskonałości?

Dieta składająca się z ryb, warzyw i owoców o niskim obciążeniu glikemicznym i lipidowym, może nam pomóc zmniejszyć ryzyko trądziku i ograniczyć już obecne zmiany trądzikowe.
Poza eliminacją stresu i modyfikacją leczenia należy zwrócić uwagę na prawidłową pielęgnację skóry, opierającą się na niekomedogennych preparatach nawilżających oraz substancjach o działaniu przeciwzapalnym, komedolitycznym takich jak lipohydroksykwasy, cynk, pirokton olaminy, AFP czy inne aktywne składniki.

Czy osoby, które do tej pory nie miały problemów skórnych np. trądzik, mogą mieć problemy ze skórą przez noszenie maseczki ochronnej? Czy należy wtedy zmienić pielęgnację na przeciwtrądzikową do czasu poprawy?

A. Camus w znanej wszystkim powieści „Dżuma” napisał, że „jedynym sposobem walki z zarazą jest uczciwość”.  A zatem codzienne, rzetelne noszenie maseczki ochronnej jest niezbędne w dobie dzisiejszej pandemii, w celu przerywania dróg transmisji wirusa. Za tę odpowiedzialność za siebie i innych członków społeczeństwa, za cytowaną uczciwość przyjść nam może zapłacić rachunek w postaci pogorszenia stanu naszej skóry. Pod maseczką, która nierzadko służy nam przez cały dzień gromadzą się przecież i namnażają liczne gatunki bakterii, wirusów i grzybów. Maseczka, nie dość, że chroni nas przez zakażeniem to jeszcze, mówiąc przekornie, daje ciepło, podnosi wilgotność i drażni powierzchnię skóry. W połączeniu z make-up’em, resztkami środków zapachowych, które zostały na niej po praniu, pomadką, której ślad zostawiliśmy przypadkowo i wielokrotnym odruchowym poprawianiem jej na twarzy uzyskujemy małą broń biologiczną. Nasza wspomniana uczciwość nie pozwoli wykorzystać jej przeciwko ludzkości, ale skóra naszej twarzy nie będzie miała wyboru i zostanie poddana jej działaniu. Oczekiwać należy zaostrzenia trądziku zwykłego, trądziku różowatego, łojotokowego zapalenia skóry, alergicznego kontaktowego zapalenia skóry i kontaktowego zapalenia skóry z podrażnienia.
Oczywiście, pandemia się skończy, a nasza skóra jest tylko jedna i nawet na chwilę nie możemy pozwolić, by przejściowy stan konieczny i nasza solidarność społeczna przyczyniły się do pogorszenia jej kondycji. Dlatego tak bardzo należy pamiętać o prawidłowej pielęgnacji: lekkich, niekomedogennych i łatwo wchłaniających kremach nawilżających oraz, jeśli to konieczne, delikatnym make-up’ie.

Co zrobić, jeśli stan naszej skóry nie polepszy się? Jakie substancje w kosmetykach będą pomocne?

Kiedy, mimo naszych wysiłków, problemy skórne jednak się pojawią, najlepiej zasięgnąć porady u dermatologa. Szybkiej poprawy skóry trądzikowej możemy także oczekiwać po zastosowaniu kosmetyków z substancjami o właściwościach antybakteryjnych np. z piroktonem olaminy oraz z odblokowujacymi pory hydroksykwasami, zmniejszającym łojotok cynkiem czy kojącym niacynamidem. Na wczesnym etapie problemu, gdy widocznych zmian trądzikowych jest mało, pamiętać należy, że w skórze dotkniętego chorobą obszaru, już tworzą się niedostępnych naszemu wzrokowi mikrozaskórniki. Dlatego też unikamy leczenia punktowego, skupiając się nie tylko na gaszeniu małych pożarów, ale na profilaktyce, która uchroni nas przed pojawieniem się zapalnych zmian trądzikowych, przebarwień i blizn. Pamiętać przy tym należy, że bez względu na kondycję skóry i zastosowaną poprawnie terapię, jej filarem pielęgnacji i leczenia jest prawidłowe, delikatne mycie i doskonałe nawilżenie. Za dobre traktowanie skóra zapłaci nam promiennym zdrowym wyglądem, a co tym związane dobrym nastrojem, nawet w tych wymagających czasach.

Dr Monika Rogala,  specjalista dermatolog wenerolog

Dr Monika Rogala,  specjalista dermatolog wenerolog

Wybrane dla Ciebie

Zobacz wszystkie artykuły

La Roche-Posay poleca

Zobacz wszystkie produkty